DLACZEGO JESIEŃ JEST FAJNA?

Dookoła wszyscy narzekają, że zimno, szaro, buro, ponuro…. I wiecie co? Mam dosyć i nie chcę tego słuchać! Jesień to także piękna pora roku i postaram się Wam to udowodnić dzisiejszym wpisem.  Ja zdałam sobie sprawę, że bardzo polubiłam jesień już kilka dobrych lat temu. Jakie więc znalazłam plusy jesieni?

* Koniec z narzekaniem, że za gorąco ! Wszyscy jeszcze na świeżo pamiętamy zapach lata, upalne dni, kiedy to od razu zalewamy się potem, a wejście do nagrzanego auta pozostawionego na słońcu to prawdziwy koszmar!  I wieczorem jeszcze … komary 🙂 – chwała, że jesienią ich nie ma!
*Mamy więcej czasu dla siebie. Latem jesteśmy bardziej zabiegani. Po pracy mamy wyjazdy; letnie wieczory są długie, odwiedzamy znajomych, grillujemy, imprezujemy, późno chodzimy spać ( oczywiście jak już zabijemy w pokoju wszystkie komary :D). Lato z pewnością ma swój urok i wspomina się je cudownie, ale czy cały rok chcielibyśmy tak żyć? Kiedy zaczyna się jesień szybciej nadchodzi wieczór i my również spędzamy więcej czasu w domu, a tym samym mamy więcej czasu dla siebie.  Polecam ten czas wykorzystać na rozwój, pracę nad sobą. Warto wziąć kalendarz, przysiąść i zaplanować wizytę np. u dentysty i znaleźć czas na załatwienie zaległości. Można też umówić się z koleżanką na herbatkę :). Jesień sprzyja także, wbrew pozorom, odwiedzaniem rodziny i znajomych.
Troszczymy się bardziej o siebie. To dobry czas na pójście do kosmetyczki, zabiegi dla ciała…
Żyjemy po prostu wolniej oraz bardziej świadomie. A jesienna herbatka z imbirem, goździkami i plastrem pomarańczy ( ja dodaję jeszcze rozgrzewający sok z malin) smakuje o tej porze roku znakomicie. W tym miejscu koniecznie muszę Wam wspomnieć o rozgrzaniu organizmu! Zawsze myślałam, że zielona herbata z cytryną jest super kiedy jest zimno, jednak nic bardziej mylnego! Owoce cytrusowe pochodzą z krajów tropikalnych i mają za zadanie ochłodzić organizm, a nie go ogrzać! Dlatego po wypiciu takiego napoju jest nam po chwili znowu zimno. Latem to fajna sprawa, ale czy na pewno chcemy się chłodzić kiedy jest zimno? No nie… Dlatego jeśli pomarańcza, czy cytryna to dodatkowo zawsze z czymś co nas rozgrzeje. Przyprawy, które rozgrzewają organizm od środka to m.in: imbir, cynamon, kardamon, goździki.
Moim ulubionym sposobem na ogrzanie się jest plaster pomarańczy nabitymi goździkami, wkładam go do dużego kubka, dodaję imbir i zalewam gorącą wodą. W tym momencie przywołałam w głowie zapach tych przypraw i mam ochotę na taki napój już teraz….  Wierzcie mi, że jest mi bardzo ciepło po wypiciu takiej herbatki. Polecam szczególnie osobom, które mają wiecznie zimne dłonie i nogi. Oprócz tego pijam wszystkie herbatki z malin, czarnego bzu, dobra nalewka też nie zaszkodzi :). A propos trunków: w tym roku przywiozłam z Zakopanego Śliwowicę (70%) oraz trunek ze Słowacji Karloff tatranský čaj goralski Tatratea (tzw.” herbatka góralska”), które na pewno będę dodawać do gorących napojów , rzecz jasna w rozsądnych ilościach 😀 . Chyba, że dopadnie mnie jakaś chandra 😀 (aczkolwiek uczucie beznadziejności pojawia się u mnie bardzo rzadko, bo nauczyłam się wierzyć w siebie oraz swoje możliwości).

Na Słowacji warto zakupić Tatrzański czaj – bazujący na herbacie likier, wytwarzany w manufakturze Karloff, w Bratysławie. Jego receptura bazuje na tradycjach z Wysokich Tatr. Tatranský čaj sprzedawany jest w kilku wariantach smakowych, o zawartości alkoholu od 17 do 72%. Ze wszystkich dostępnych wariantów, na początek najlepszy podobno będzie oryginalny, sprzedawany w czarnej butelce i oznaczony jako Tatratea 52%. Ja wybrałam ciut mocniejszą wersję 62% o smaku owoców leśnych. Idealny z sokiem pomarańczowym lub do herbaty. Cena: 15€. Serdecznie polecam !  



Warto jeść także warzywa, które ogrzewają organizm: cebulę, por i dynię. Nie bez powodu dynię zbiera się jesienią. Polecam zrobić z niej zupę-krem, a nie tylko straszyć dynią w Halloween ;).
Wypróbowałam kiedyś przepis Ani Lewandowskiej i bardzo mi smakował, ale trochę zmieniłam składniki. Dodałam marchewkę, ziemniaki i sok z cytryny (zamiast pomarańczy). W przepisie jest mleko kokosowe, które ja bardzo lubię, ale jeśli ktoś woli może dodać zwykłą śmietankę (lub bez). Polecam dodawać mleczko już na talerzyku i nie za dużo :).

ZUPA – KREM Z DYNI


Spacery. Kiedy jest piękna i słoneczna jesień najlepszym planem dnia jest założyć kalosze i wybrać się do lasu podziwiać przyrodę. Trzeba wyprowadzić się na spacer nawet jak bardzo się nie chce. To zawsze ładuje akumulatory wewnętrzne i doda radości. Koniecznie przyprowadzić także jesień do domu- żółte i czerwone liście, żołędzie, kasztany, jarzębinę. Jeśli macie jakieś pomysły na dekoracje jesienne to bardzo proszę mi je wysłać, bo szukam inspiracji :).


PODSUMOWANIE:
Niezbędniki: kot(y), koc, herbata, książka, kakao, kalosze, czekolada, termofor, sztuczne światło, świece, miód, sok z malin, imbir, goździki, cięższe perfumy, trunki (rzadko).

Nie zawsze tak jest, że mam super humor. Jeśli mam gorszy dzień to oprócz herbatki z dodatkami podwyższam temperaturę , palę świeczki i lampki 😀 . Muszę mieć wtedy dużo światło, chociażby sztucznego. I robi się bardzo przyjemnie podczas jesiennych wieczorów pod kocykiem, z termoforem, z herbatką i ukochaną kotką:) . A Jeśli nawet to nie pomaga to idę uciąć drzemkę. Nic na siłę.

Jestem typem samotnika więc jesień to dla mnie wyjątkowa pora roku. A Wy jak radzicie sobie, gdy za oknem pada, wieje i jest ciemno? Mam nadzieję, że trochę udało mi się Was rozgrzać  i pomyśleć pozytywnie o  Pani jesieni:).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *